poniedziałek, 16 maja 2011

FKW2 na 4m/kw

Tegoroczna edycja Festiwalu Komiksowa Warszawa dobiegła końca. Naszej trójcy, zrzeszonej w Polskim Stowarzyszeniu Komiksowym nie wypada oceniać samej imprezy, więc skupimy się na tym co dotyczyło naszych nowości wydawniczych.
Drugi "BICEPS" i "Szkicownik" KRLa dotarły do nas w piątkowe przedpołudnie i od razu ruszyliśmy do numerowania i pieczątkowania, tak aby obie pozycje jak najszybciej trafiły w ręce czytelników. W ciągu trzech dni (piątek - niedziela) sprzedaliśmy sporą część nakładu, więc za wiele nie było do targania po zakończeniu FKW (co nas niezmiernie cieszy). Miło jest nam również zakomunikować, że nie ma już u nas ani jednego "BICEPSA" #1, a ostatni jego egzemplarz nabył Jarek Kopeć w sobotnie popołudnie. Z tego co wiemy kilkanaście sztuk jest jeszcze dostępnych w sklepie Incal (podobnie jak i nasze nowe produkcje). Pierwsze oceny - zarówno w przypadku B#2, "Szkicownika" jak i naszej karcianej inicjatywy - są bardzo pozytywne, a wszelkie recenzje będziemy oczywiście linkować na naszej stronie i facebooku. Za wszelkie komentarze i uwagi już teraz dziękujemy pięknie!

Nasza festiwalowa obecność ograniczała się przez większość czasu do czterech metrów kwadratowych, które zajmowało stoisko Małych Inicjatyw Wydawniczych - a że czasem bywało nudnawo, to musieliśmy sobie jakoś organizować rozrywki (w tym miejscu pozdrawiamy Mirzkę i Marcina z Miasta Fantastyki oraz ich rozmówców!). Oprócz naszych rzeczy na stoisku dostępne były m.in. trzy produkcje Sławomira Lewandowskiego (warto na nie zwrócić baczniejszą uwagę!), komiksy Fila (i spółki) w tym jego nowy zin "Handmade", dwie rzeczy od Dema, "C.M.D" Bartka Biedrzyckiego (i obrazy z "Gwiezdnych Wojen") czy też "Deus Ex Machina". Dla urozmaicenia kombinowaliśmy również z wyglądem stoiska, ale w niedzielę Koka Skowrońska (jedna z autorek drugiego "B") uświadomiła nas, że wszystko robimy źle i w przyszłym roku do niej należeć będzie wizualna strona naszych dwóch metrów kwadratowych. Od czasu do czasu spotkać można było u nas twórców komiksów, w tym Tony'ego Sandovala, który nieco zmęczony sobotnimi bitwami komiksowymi (wygrał jak zawsze Jaszczu, gratsy!) spędził w naszych skromnych progach trochę czasu dając upust swojej wyobraźni na stronach m.in. nowowydanych "Wybryków Xinophixeroxa" (warto kupić, warto!). Warto przy okazji wspomnieć, że klientem idealnym okazał się magister Łazowski - dziękujemy i z wytęsknieniem będziemy na Ciebie czekać przy kolejnej edycji!
Po prawej Tony Sandoval, a obok niego pewien rodzimy rysownik, który jak zawsze ma problemy by zmieścić się w kadrze.
Z naszej perspektywy Komiksową Warszawę można uznać za udaną. Co prawda były momenty w których mało kto z potencjalnych klientów pałętał się przy stoiskach, ale mimo tego udało nam się osiągnąć niezły wynik jeśli chodzi o sprzedaż. Bo nie ma co się kryć, że pasja pasją, ale kiedy przychodzi do wyłożenia większej ilości gotówki, to liczy się głównie to czy (i kiedy) się ona zwróci.

A póki co nie jest z tym tak źle.

W każdym razie - jeśli ktoś nie miał szans dotrzeć na warszawską imprezę a chętny jest by zakupić którąś z naszych najnowszych produkcji, to polecamy wspomniany już Incal, Sklep Gildii czy też wizytę w stołecznym Centrum Komiksu. Sami też pewnie będziemy wystawiać "Szkicownik" oraz "B2" na allegro, ale jeszcze trochę potrwa zanim ogarniemy się po festiwalowych trudach i znojach. Bardzo możliwe, że obie pozycje będą również dostępne na tegorocznych komiksowych imprezach, czyli poznańskiej Ligaturze, gdańskim BFK i łódzkiej międzynarodówce.
Spotkanie z redaktorami pism komiksowych. Od lewej: Piotr Nowacki ("Karton"), Jan Mazur ("Kolektyw"), Mateusz Trąbiński ("BICEPS"), Bartosz Sztybor ("Karton") oraz prowadzący Tomasz Pastuszka ("Karton")
Do zobaczenia!

9 komentarzy:

  1. Bajceps na dniach będzie miał moją recenzję, jak na razie zapowiada się obiecująco. Sam Festiwal był spoko, a ludzie bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta izraelska flaga jest wbita w "Biceps"?

    OdpowiedzUsuń
  3. Komiksowa Warszawa była bardzo udana, a produkty z Waszej półki smakowite ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za tą krótką relację. Strasznie żałuję, że nie mogłem dotrzeć na FKW (siła wyższa) ale mam nadzieję że się spotkamy na Ligaturze lub BFK.

    Wasze publikacje trafią w moje ręce już jutro i z tego co słyszałem, na pewno się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja z imprezy na imprezę jestem targany i czasu zero na przeczytanie nowych pozycji... Szkicownik sobie oglądam i jestem zachwycony ;-) Podpowiem: Tony Sandoval ma sporo szkicowników i są -n-i-e-s-a-m-o-w-i-t-e!

    A za kolcem jest goła baba, którą było widać całe 4 dni ze stoiska PSK.

    pozdrrr

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam tylko nadzieję, że Wam wszystkie egzemplarze zbyt szybko się nie rozejdą, bo czekam z utęsknieniem na swoją wygraną "dwójkę" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. dziękuję za "szkicownik" :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze mówiąc, to przedstawiliście mnie tutaj jak Magdę Gessler. "KOMIKSOWE REWOLUCJE"!

    OdpowiedzUsuń