Chociaż minęło już trochę czasu od premiery „
Tricepsa”, to do tej pory nie pokusiliśmy się o relację z tego
małego wydarzenia. Zatem z drobnym poślizgiem, ale…

27 stycznia w
Białej Kartce przy ulicy Emilii Plater 9/11 (w Warszawie!) miała miejsce kameralna impreza związana z komiksowymi premierami. Światło dzienne ujrzał premierowy „Triceps”, a także zbiorcze wydanie „
Byle do piątku trzynastego” duetu Sztybor/Nowacki. Niestety, po raz kolejny nie pojawił się długo oczekiwany w środowisku najnowszy (i zarazem ostatni), numer magazynu „Karton”. Tomka „Asu” Pastuszki, nie było na imprezie, więc nie wiadomo jak to z tą premierą będzie w ogóle. Ku potomności warto wspomnieć, że z okazji tego doniosłego wydarzenia przybyłym do lokalu miłośnikom komiksów rozdawane były okazjonalne tricepsowe badziki (widoczne po lewej stronie).
 |
Bitwy Komiksowe czas zacząć! |
Sama impreza zaczęła się o 20., jednak większy tłok zaczął się dopiero koło 21., by chwilę później rozpocząć zapowiadane
Bitwy Komiksowe. Tym razem, dzięki współpracy ze
Sklepem Gildia.pl, na finalistów czekały komiksowe nagrody o znacznej wartości. Uczestników było ośmiu, a w końcowym rozliczeniu kolejność na pudle przedstawiała się następująco: na trzecim miejscu uplasował się
Wojciech Wawszczyk, który ostatnie lata spędził m.in. nad filmowym „Jeżem Jerzym”; na drugim miejscu znalazł się wielokrotny zwycięzca bitew wszelakich
Piotr Nowacki, który w finałowej walce pt. „Piraci z wyspy Wolin” musiał ustąpić
Piotrkowi Bartosiakowi - ostatecznemu zwycięzcy pierwszych w tym roku Bitew Komiksowych.
 |
Finałowa potyczka: Piotr Nowacki vs Piotr Bartosiak |
 |
Zwycięzca! |
Wrażenia po premierowym wieczorze raczej dobre i pozytywne - pomimo niesprzyjających temperatur w ostatni piątek stycznia w Białej Kartce pojawiło się sporo osób, zarówno z „Komiksowa” jak i tych z naszym środowiskiem nieco mniej związanych. Łyżką dziegciu w tej beczce miodu były jedynie dwie sprawy: brak zapowiadanego „Kartonu” oraz sromotne zimno, z którym nie radził sobie piec opałowy. Dobrym rozwiązaniem na mróz było jednak grzane piwo serwowane na miejscu.
I to tyle jeśli chodzi o naszą pierwszą premierę w tym roku. Kolejne raporty z życia redakcji niebawem, a chętnych na większą ilość zdjęć zapraszamy na nasz
facebookowy profil.
PS. Chcielibyśmy podziękować raz jeszcze Iwanowi Złotkowi-Złotkiewiczowi za wynajęcie
Białej Kartki, ekipie wspomagającej imprezę, Sklepowi Gildia.pl za ufundowanie nagród na Bitwy Komiksowe oraz Bartoszowi Budzikowskiemu za udostępnienie zdjęć z imprezy.
Fajnie, że się impreza udała, na mnie chyba też pora, żebym wreszcie po tego Tricepsa do sklepu poszła :)
OdpowiedzUsuńI ja tam byłem miód i wino... eee... znaczy się piwo piłem. Dobry balet!
OdpowiedzUsuń